wtorek, 26 maja, 2020
Flesch Mazowsza

Chleb Życia kontynuuje dzieło w Brwinowie

Od 26 lat Wspólnota Chleb Życia prowadzi w Brwinowie dom dla samotnych matek z dziećmi. Burmistrz Arkadiusz Kosiński oraz siostra Małgorzata Chmielewska podpisali aneks umożliwiający kontynuację działalności tej placówki do 2044 r.

Podstawą do przedłużenia umowy użyczenia nieruchomości przy ul. Sienkiewicza 4 w Brwinowie był „ważny i słuszny interes społeczny” – niesienie pomocy osobom, które znajdują się w trudnej sytuacji życiowej i potrzebują bezpiecznego dachu nad głową, pomocy w wyjściu na prostą, albo – jak mówi siostra Małgorzata Chmielewska – przynajmniej na półprostą, jeśli się nie da inaczej. Założycielka Wspólnoty Chleb Życia podkreśla, że domy Wspólnoty (a jest ich obecnie w Polsce 10) są otwarte dla wszystkich.

– Niesiemy konkretną pomoc – dach nad głową, pomoc socjalną, medyczną, pomagamy w uzupełnieniu wykształcenia, zdobyciu zawodu. Korzystamy oczywiście z pomocy specjalistów – lekarzy, pielęgniarek, pracowników socjalnych, prawników… Doradzają nam fachowcy, dzieląc się bezinteresownie wiedzą. Wspierają wolontariusze – tak opisuje działalność Wspólnoty Chleb Życia siostra Małgorzata Chmielewska, która podczas swojej wizyty w Brwinowie opowiadała o stale poszerzającej się działalności na terenie całej Polski. W 2019 r. w jej domach znalazło schronienie 728 osób. Wspólnota i Fundacja Chleb Życia wspierają też dzieci i młodzież poprzez program stypendialny, prowadzą warsztaty pracy, przedszkole i świetlicę, organizują pomoc dla obozów dla trędowatych i ubogich w Afryce.

Dom w Brwinowie nosi nazwę Nazaret i przyjmuje głównie matki z małymi dziećmi. W ubiegłym roku ze schronienia w nim skorzystało 78 osób, w tym 41 dzieci. Rotacja mieszkańców jest dość duża, gdyż część osób usamodzielnia się i wyprowadza „na swoje” lub też – po pogodzeniu z bliskimi – powraca do swoich rodzinnych domów. – Mamy trochę happy endów – mówi siostra Małgorzata Chmielewska, która w ciągu 30 lat pracy z ludźmi ubogimi i potrzebującymi zetknęła się z tysiącami ludzkich historii.

Czasem jednak mieszkankom domu potrzeba więcej czasu na uregulowanie różnego rodzaju spraw. Przydaje się pomoc psychologiczna, socjalna, prawna, medyczna. Budynek przedwojennej willi w Brwinowie jest na bieżąco remontowany i utrzymywany przez Wspólnotę Chleb Życia. W ciągu ostatnich lat wymienione zostały sufity, odnawiano ściany, które były budowane według technologii sprzed prawie 100 lat – tynk na trzcinie. Ostatnią dużą inwestycją było podłączenie do sieci gazowniczej. Z myślą o polepszeniu warunków dla mieszkańców domu Wspólnota Chleb Życia planuje dobudowanie dodatkowego skrzydła. Trzeba też zadbać o ogród i plac zabaw dla najmłodszych mieszkańców.

– Ludzie są tu życzliwi – podsumowała siostra Małgorzata Chmielewska opowiadanie o działalności domu w Brwinowie.

Wspólnota Chleb Życia zapisuje swoimi działaniami kolejne karty w dziejach domu. Willa przy ul. Sienkiewicza 4 nosiła dawniej adres Łowicka 2 i tam właśnie pod koniec sierpnia 1944 r. zorganizowano szpital, w którym opiekowano się rannymi i chorymi po Powstaniu Warszawskim. Prowadził go dr Józef Granatowicz, współwłaściciel warszawskiej lecznicy Omega, a wśród ponad 150 pacjentów była też Marta Jurowska-Werner, łączniczka plutonu „Żywiciel”, nieżyjąca już Honorowa Obywatelka Brwinowa. Po wielu latach z wdzięcznością wspominała troskę, jaką byli tam otaczani pacjenci. Dzisiaj w murach tego samego domu – i przez kolejne 24 lata – potrzebujący również będą mogli liczyć na dobre słowo i konkretną pomoc.

Tekst i foto: U.G. Brwinów

Like this Article? Share it!

About The Author

Comments are closed.