czwartek, 6 maja, 2021
Flesch Mazowsza

Czy przejazd kolejowy w Parzniewie będzie zamknięty?

Kolejny już raz na tapetę powraca temat zamknięcia jednego z przejazdów kolejowych w Parzniewie. Kolejarze wnioskują o jego zamknięcie przy ul. Przejazdowej. Co jest powodem?

Przeprawa kolejowa, o której mowa powstała 7 lat temu na skutek zastępstwa po zamkniętym wówczas przejeździe przy ul. Działkowej z powodu budowy tunelu. Od roku natomiast tunel działa. Poza nim, przejazd kolejowy przy ul. Przejazdowej także funkcjonuje. W obu miejscach natężenie ruchu jest bardzo duże. Usprawiedliwione jest zatem istnienie przejazdu, tym bardziej, że ciężarówki nie mogą skorzystać z tunelu.

Temat wraca

Rok temu kolejarze odpowiedzialni za utrzymanie przeprawy na pograniczu miasta Pruszków i gminy Brwinów zapowiadali zamknięcie przejazdu. Ostatecznie jednak kolej wspólnie z obu samorządami miała ustalić podział kosztów związanych z wyposażeniem przejazdu w dodatkowe zabezpieczenia oraz kosztów związanych z jego utrzymaniem. Nic jednak nie udało się ustalić. Temat ponownie powrócił.

Poinformował o tym wiceprezydent Pruszkowa Konrad Sipiera:

– W dniu 5 lutego 2021 r., na zaproszenie PKP PLK, uczestniczyłem w spotkaniu, którego tematem był przejazd kolejowo-drogowy w km 18,475 linii kolejowych nr 1 i 447 w Parzniewie, a dokładnie chęć likwidacji tego właśnie przejazdu. Główny argument ze strony PKP PLK, z którym oczywiście trudno dyskutować, to zachowanie bezpieczeństwa na linii kolejowej w związku z podniesieniem prędkości linii do 200 km/h.

Stanowisko Pruszkowa

Magistrat Pruszkowa stoi na stanowisku, że przeprawa przy ul. Przejazdowej nie może zostać zamknięta za powodu powtórnego powrotu ciężarówek do centrum miasta.

– Dodatkowe obciążenie dla naszego głównego wiaduktu w Pruszkowie będzie stanowiło duże zagrożenie w kontekście jego żywotności do czasu wybudowania dwóch nowych obiektów – podkreśla Sipiera.

Wiceprezydent Pruszkowa stoi na stanowisku, że jest to nieadekwatny pomysł i zaznacza, że na spotkaniu wyraził sprzeciw:

– Poinformowałem, że miasto Pruszków nie widzi możliwości likwidacji przejazdu kolejowego w Parzniewie do czasu powstania trasy tzw. Paszkowianki. Powołałem się również na porozumienie z 2015 r. zawarte między Miastem Pruszków a PKP PLK, w którym był jasny zapis, że przejazd ma funkcjonować do momentu wybudowania Paszkowianki – dodaje.

Upór Pruszkowa

Władze Pruszkowa zapowiadają, że nie zmieni się ich pogląd na sprawę.

– Obecnie czekamy na kolejne spotkanie, na które PKP PLK ma zaprosić także przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego, Gminy Brwinów oraz Zarządu Dróg Wojewódzkich. Wspólnie z panem starostą potwierdziliśmy chęć udziału w spotkaniu, które planowane jest na koniec marca – zaznacza Konrad Sipiera. – To spotkanie może dać nam również odpowiedzi na to kiedy rozstanie zrealizowana Paszkowianka – dodaje.

(ak), Fot.: Pixabay

Like this Article? Share it!

About The Author

Comments are closed.