czwartek, 1 października, 2020
Flesch Mazowsza

Park nad Rokitnicą – na granicy Grodziska i Chrzanowa Dużego

Grodzisk Mazowiecki konsekwentnie zmierza ku temu, aby stać się miastem-ogrodem. Na pewno można już potwierdzić, że stał się miastem wielu ogrodów – pięknych terenów zielonych użyteczności publicznej, ukształtowanych w różnych częściach miasta z pożytkiem dla rekreacji mieszkańców i dla jakości powietrza, którym oddychają.

Najnowszą tego rodzaju ogrodową realizacją jest Park nad Rokitnicą, zlokalizowany na granicy Grodziska i Chrzanowa Dużego, na końcu ul. Cieszyńskiej. Trochę trudno uwierzyć, że w takiej właśnie lokalizacji – obok strefy przemysłowej i oczyszczalni ścieków – mogą nas spotkać jakieś szczególne doznania przyrodnicze i estetyczne, a jednak… Będziemy bardzo miło zaskoczeni. Park, który zaczyna się u malowniczego zbiegu Rokitnicy i Rokicianki, okazuje się terenem nad wyraz atrakcyjnym rekreacyjnie, widokowo, spacerowo.

Obiecująco się już zaczyna: wchodzimy (lub wjeżdżamy rowerem) w elegancką, a zarazem ekologiczną alejkę mineralną, wijącą się wśród dającej miły cień gęstwiny drzew. Wysoko na drzewach nad naszymi głowami rozmieszczone są budki lęgowe dla ptaków. Za moment napotkamy coś dla ludzi – drewniane stoły z ławkami, gdzie po pandemii można będzie przysiąść i urządzić sobie rodzinny lub towarzyski piknik wśród cienistej natury. Na naszej drodze pojawią się również tablice informacyjne, dość na razie tajemnicze, bo puste. Mają ponoć informować o sposobach dokarmiania zwierząt – bo widzimy też nieopodal paśnik, sugerujący, że od terenu nie stroni dzika, acz łagodna zwierzyna.

Alejka prowadzi nas dalej – pośród nowych nasadzeń krzewów i drzewek, ku coraz dzikszej przyrodzie i rozległym widokom. Teren nowego parku jest duży (choć tylko częściowo dostępny spacerującym) i zachowany w naturalnym stanie bujnej, nadrzecznej roślinności. Jednak i nowe nasadzenia – dąb szypułkowy, jesion wyniosły, czereśnia ptasia i świerk – towarzyszyć nam będą od czasu do czasu aż do samego końca wycieczki. Niedługo alejka parkowa skończy się, jednak odważni eksploratorzy mogą wkroczyć na ścieżkę wydeptaną w trawie. Wchodzimy więc w naturalną strefę przyrodniczą rozciągniętą wzdłuż biegu Rokitnicy. Spacerujemy tam bezpośrednio przy istnej plątaninie wysokich drzew, krzewów, traw i kwitnących pokrzyw rosnących wzdłuż rzeki, mając jednocześnie rozległy, piękny widok na łąki i pola. Trasa kończy się w miejscu, w którym drogę ostatecznie przetnie Rokitnica. I zawracamy, ponownie ciesząc się naturą.

Po powrocie do części centralnej parku warto jeszcze odwiedzić malownicze miejsce na zbiegu Rokitnicy z Rokicianką – lokalne bobry zbudowały tam swoje żeremie i utworzyło się niewielkie rozlewisko. Wskazana jest oczywiście cisza, żeby nie utrudniać życia zwierzakom. Niezależnie więc od walorów rekreacyjnych i uroku parku, ma on niezaprzeczalnie wartość edukacyjną dla dzieci.

Tekst i foto: Sylwia Pańków

Like this Article? Share it!

About The Author

Comments are closed.