sobota, 4 lipca, 2020
Flesch Mazowsza

Leśny Park Miejski w Mieście-Ogrodzie

Bardzo często jest tak, że parki miejskie powstały z dawnych prywatnych parków przypałacowych lub dworskich – jak np. w Grodzisku, Brwinowie czy Pruszkowie. Park w Podkowie Leśnej jednak już od początku miał przeznaczenie publiczne, choć elitarne. Narodził się wraz z powstaniem miasta-ogrodu, które zaprojektowane zostało dla wyższych urzędników i inteligencji.

W roku 1925 rozpoczęła się parcelacja terenów dzisiejszej Podkowy pod zabudowę jednorodzinną przez spółkę Miasto-Ogród „Podkowa Leśna” i Stanisława Wilhelma Lilpopa – ściśle związana z budową Elektrycznej Kolei Dojazdowej przez koncern „Siła i Światło”.

Już w roku 1926 zaczął powstawać park, z charakterystycznym dlań Pałacykiem „Kasyno” ówczesnego Klubu Sportowego i terenami sportowymi wokół. Cały kompleks rekreacyjno-sportowy od razu przekazano na własność wspólnoty mieszkańców Podkowy. Choć dziś po dawnych kortach tenisowych nie ma śladu, to rozległy Park i urokliwy Pałacyk – siedziba Centrum Kultury i Inicjatyw Obywatelskich – służą mieszkańcom, podobnie jak u swego początku.

Urokliwe miejsce

Park rozciąga się pomiędzy przystankami kolejki WKD Podkowa Leśna Główna i Podkowa Leśna Zachodnia, na powierzchni 14 ha. Co dziwne, jesienią czy zimą, gdy nie ma liści i możemy otoczenie ogarnąć wzrokiem, park nie wydaje się taki duży – ale już wiosną i latem sytuacja zmienia się diametralnie i giniemy dosłownie gdzieś w listowiu, jesteśmy w prawdziwym lesie.

Urok parku intensyfikuje jego naturalne położenie – w pasie miejscami naprawdę wysokich wzniesień wydmowych, z których możemy spoglądać z góry na tory kolejki. Wydmy porośnięte są tu wysokopiennym lasem sosnowo-dębowym, ale to nie wyczerpuje opisu: jest też bogate i gęste podszycie (np. robinia akacjowa, zwana popularnie, acz niesłusznie „akacją”) i śliczne runo leśne (np. w postaci krzaczków jagód wymieszanych z konwaliami, które teraz akurat kwitną). Wchodząc na wydmę, łatwo można potknąć się o wystające i malownicze korzenie starych drzew, pełno jest ścieżek i ścieżynek przecinających park i zmierzających w niewiadomym kierunku.

Specyficzny krajobraz

W niższych partiach parku rośnie rdzennie mazowiecki i nieco baśniowy w klimacie grąd – las liściasty dębowo-grabowy. Przepływa tu „ciek wodny okresowy” rów R-11 czyli, bardziej romantycznie mówiąc, często wysychająca rzeczka Niwka, która bierze początek gdzieś w podmokłych łąkach na granicy Żółwina i Owczarni i zmierza ku drodze wojewódzkiej 719. Idąc parkiem wzdłuż biegu Niwki na tyłach Pałacyku „Kasyno”, dojdziemy do torów kolejki, pod którymi można przejść nieco ponurym, obmalowanym graffiti mini-tunelem. Tą metodą przechodzimy wprost z Parku Leśnego do rezerwatu Parów Sójek, który stanowi rozwinięcie lasu grądowego w wersji bardziej dzikiej, porośniętej bluszczem i poprzecinanej pniami powalonych drzew.

Natomiast w centralnej części parku obok Pałacyku Kasyno rzeczka Niwka tworzy (o ile jest w niej akurat woda) niewielkie rozlewisko, parę lat temu o charakterze stawu. Obecnie staw jest w fazie remontowej – wody brak, trudno orzec, jak będzie wyglądał finał. Niemniej bardzo obiecująco prezentuje się coś w rodzaju grobli na potencjalnej wodzie. Nad stawem malowniczo zwiesza się chopinowska wierzba płacząca, rośnie klon z „noskami”, stoją modrzewie – tutaj fragmentarycznie ukształtowanie roślinności ma mniej leśny, a bardziej tradycyjnie parkowy charakter.

Całość pod ochroną

Co można robić w parku podkowiańskim? W zimie poszaleć na biegówkach i pozjeżdżać na sankach. Obecnie: spacerować w zieleni i ciszy (ludzi jest mało, bo i tak wszyscy mają własne ogrody), przechadzać się z psem, jeździć na rowerze, słuchać i wypatrywać ptaków, prowadzić rozmowy na ławce. Cała przyroda jest tu chroniona, więc trzeba wystrzegać się ingerowania w ekosystem.

Tekst i foto: Sylwia Pańków

Like this Article? Share it!

About The Author

Comments are closed.