sobota, Październik 19, 2019
Flesch Mazowsza

Ogrzewaj bez dymu paląc od góry!

Rozpoczyna się sezon ogrzewczy, a wraz z nim nasze miasteczka spowite zostaną toksycznym dymem z domowych kominów. Jak temu przeciwdziałać od zaraz, już dziś, od początku sezonu? Dla tych, którzy opalają dom piecem na paliwo stałe lub kominkiem, odpowiedź jest jedna – paląc w prawidłowy sposób, czyli od góry!

Większość z nas ma świadomość, że palenie węglem w związku z globalnym ociepleniem musi odejść w przeszłość, jako szkodliwe dla całej planety. Jednak wymiana systemów grzewczych na bardziej ekologiczne nie dokona się z dnia na dzień, dopiero nabiera rozpędu. Tymczasem zatrute powietrze odbiera zdrowie nam i naszym bliskim już dziś. Dlatego póki co musimy działać doraźnie.

Wzorcowe połączenie

Mając to na uwadze, w ostatnią niedzielę przy CKiIO w Podkowie Leśnej zorganizowany został pokaz edukacyjny skierowany do tych mieszkańców, którzy ogrzewają dom piecem na paliwo stałe lub kominkiem.

Przedstawiciel Grupy Zdrowego Oddychania z Tarnowa metodą efektownego porównania zademonstrował, jak prawidłowo opalać dom węglem lub drewnem – i jak paląc nieprawidłowo możemy wyprodukować nadwyżki toksycznego dymu z rakotwórczym składnikiem.

Towarzyszący mu kominiarze z Międzywojewódzkiego Cechu Kominiarzy wsparli pokaz informacjami na temat pożądanej jakości węgla i drewna oraz konserwacji instalacji kominowych. Można śmiało powiedzieć, że byliśmy świadkami wzorcowego wręcz połączenia widowiskowej formuły z edukacją ekologiczną.

Maksimum efektywności przy minimum dymu

Jakie płyną wnioski z pokazu?

W polskich gospodarstwach domowych znakomita większość pieców i kominków to urządzenia górnego spalania, w których wylot do komina usytuowany jest ponad paliwem. To powoduje, że aby spalanie uczynić skutecznym i ekologicznym, trzeba zachować kolejność: w piecu bezpośrednio na spód paleniska wysypać węgiel, na wierzchu umieścić niewielkie kawałki drewna i ekologiczną podpałkę. Jest to jedyny wskazany porządek, który zapewni maksimum efektywności spalania i minimum dymu z komina.

Podpalamy więc zawsze od góry, nigdy z dołu – i jest to kardynalna zasada. W przeciwnym razie zaczynamy produkować ilości dymu, które nasuwają skojarzenia z kominem fabrycznym, co idealnie widać było na pokazie.

Wymierne efekty

Co to oznacza konsekwentnie? Że aby dosypać węgla, trzeba poczekać, aż spali się poprzedni i usunąć żar z paleniska – można go wykorzystać jako podpałkę na wierzchu nowej porcji. Jednym słowem – to co najgorętsze, musi ponownie znaleźć się na wierzchu, absolutnie nie może pozostać na dole.

Wymaga to większej pracy i staranności, ale jest zgodne z prawami fizykochemicznymi i daje wymierne efekty – tylko śladowe ilości dymu i przy okazji oszczędności rzędu 1000 zł rocznie, bo zwiększa się skuteczność spalania.

Nieco podobnie mają się sprawy z drewnem w kominku. Startujemy od pustego paleniska, w trakcie spalania drewno dokładamy z boku – nigdy na górze. W przypadku paliw stałych zasadą optymalizacji jest również układanie największych kawałków na dole i coraz mniejszych ku górze.

Wilgotność ma znacznie

Można więc palić ekologicznie nawet w starym piecu – ważna jest metoda. Istnieją oczywiście dodatkowe warunki, związane z jakością opału.

De facto na opał nadaje się więcej gatunków drewna, niż powszechnie się sądzi, kluczowym parametrem jest jego wilgotność. Zgodnie z Ustawą Antysmogową drewno opałowe może mieć maximum 20% wilgotności – optymalnie jednak, by było bardziej wysuszone, 12% to ideał. Co do węgla – warto go przed spaleniem przesuszyć domową metodą, wystarczy, aby tydzień czasu przeleżał rozsypany w kotłowni. Obowiązkiem jest obecnie zakup węgla certyfikowanego, przeznaczonego dla gospodarstw domowych.

Nie generuj smogu!

Okazuje się, co może budzić zaskoczenie, że smog w obecnym wydaniu w niewielkim procencie pochodzi ze spalania śmieci i odpadów, ponieważ podlegają one coraz większej kontroli. W znakomitej większości dręczące nas zanieczyszczenie powietrza bierze się ze spalania węgla i drewna – ale właśnie nieprawidłową metodą, generującą gęsty dym.

Dla przykładu, w Krakowie, który już od dawna „słynie” z zanieczyszczonego powietrza, badania pokazały, że tylko 5% zgłoszonych przypadków „zadymienia” z kominów gospodarstw domowych dotyczyło spalania odpadów. Cała reszta, czyli aż 95% niepokojących dymów z kominów, były to przypadki spalania węgla i drewna. Widać więc, jak ważne jest zwrócenie uwagi nie tylko na jakość paliwa, ale na sam sposób, w jaki zabieramy się do opalania domu.

Warto więc skorzystać z wzoru Tarnowa, gdzie powstała Grupa Zdrowego Oddychania. Wdrażanie metod prawidłowego palenia w piecach i kominkach jest tam już zaawansowane, do akcji przyłączyła się Straż Miejska oraz kominiarze. Podobnie we Wrocławiu funkcjonuje nieformalna grupa „Czyste Ogrzewanie”. Oto linki, które pozwolą dogłębniej się zapoznać z tymi inicjatywami:

https://www.facebook.com/GrupaZdrowegoOddychania/
https://www.facebook.com/OgrzewajBezDymu/

https://czysteogrzewanie.pl/
Tekst i foto: Sylwia Pańków

Like this Article? Share it!

About The Author

Comments are closed.