sobota, Listopad 17, 2018
Flesch Mazowsza

Zaduszki, Dziady, a może Halloween?

Marcin Giziński Październik 26, 2018 Kultura, Różności

Trzy święta: Halloween (31 października), Dzień Wszystkich Świętych (1 listopada) i Zaduszki (2 listopada) wyznaczą rytm naszego życia w przyszłym tygodniu. O tym skąd się wzięły i jakie wiążą się z nimi zwyczaje piszemy poniżej. Wyjaśnimy czym różni się Święto Zmarłych od Wszystkich Świętych oraz czy Halloween stoi w opozycji do chrześcijańskich tradycji.

Nie oceniając, które tradycje i obyczaje są dobre, złe, słuszne czy nie postaramy się przybliżyć Państwu specyfikę tych trzech nadchodzących dni.

Wigilia Wszystkich Świętych

W wyniku tzw. amerykanizacji kultury popularnej coraz więcej Polaków 31 października obchodzi Halloween. Umieszcza w oknach wycięte w dyniach, podświetlone twarze, przebrane dzieci biegają po sąsiadach w poszukiwaniu słodyczy. Znajomi organizują sobie seanse grozy, młodzież udaje się na karnawałowe imprezy w mrocznej scenerii.

Skąd tak naprawdę wzięło się Halloween? Wywodzi się ono z tradycji anglosaskiej, z celtyckiego święta Samhain, w czasie którego wygaszano ogień i wszystkie światła, aby nie wskazywać drogi zmarłym duszom, a ogień palono daleko od domostw. W drugiej połowie XIX wieku tradycja przywędrowała wraz z irlandzkimi emigrantami do Ameryki i tam święto zmieniło nazwę na Halloween. Sama zaś nazwa wzięła się od zdania „All Hallows’ Eve”, co w tłumaczeniu z języka angielskiego oznacza „wigilię Wszystkich Świętych”.

– Wigilia Wszystkich Świętych! Elementy pogańskie wmieszane w irlandzkie, a potem amerykańskie zwyczaje, importowane wtórnie do Europy nie różnią się natężeniem od tych, które występują w polskiej tradycji obchodzenia innych świąt, jak np. w jasełkach czy dyngusie, gdzie przecież także pojawiają się rozmaite zmory, czarty i szkarady – twierdzi ks. Grzegorz Dobroczyński SJ.

Od ponad tysiąca lat

Dzień następny to w tradycji rzymskokatolickiej Dzień Wszystkich Świętych. Nie wszyscy zapewne wiedzą, że zwyczaj czczenia świętych 1 listopada ma ponad tysiąc lat. Poprzedzało go święto, które obchodzono 13 maja.
 To właśnie 13 maja 608 roku (niektóre źródła podają rok 609 inne 610) papież Bonifacy IV. postanowił, że Panteon, który otrzymał od cesarza, będzie świątynią Najświętszej Marii Panny i Wszystkich Męczenników. Poświęcił ten obiekt i kazał w nim złożyć relikwie.
 Dzień 13 maja stał się dniem modlitwy za męczenników. W roku 731 papież Grzegorz III. przeniósł to święto na 1 listopada, natomiast w roku 837 Grzegorz IV. postanowił, że tego dnia w modlitwach będą wspominani nie tylko męczennicy, ale wszyscy święci. Inne źródła podają, że 1 listopada jako osobne święto ku czci wszystkich świętych ustanowił w 935 roku papież Jan XI.
Jest to dzień odwiedzania grobów, dzień wolny od pracy, powszechnie uważany za Święto Zmarłych. To ostatnie jest bardzo młode, młodziutkie jak Polska Rzeczpospolita Ludowa. W zasadzie Święto Zmarłych, zwane też Dniem Wszystkich Zmarłych, powstało w opozycji do dnia Wszystkich Świętych, które jest w chrześcijaństwie poświęcone pamięci osób świętych, szczególnie męczenników za wiarę, ale też wszystkich, których celem jest lub było życie w świętości. Władze komunistyczne nie były w stanie zwalczyć tej wielowiekowej tradycji i tak powstał Dzień Wszystkich Zmarłych, taka świecka kalka Dnia Wszystkich Świętych. Było to o tyle łatwiejsze, że następny dzień, 2 Listopada to tak zwany Dzień Zaduszny, czy też Zaduszki – dzień modlitwy za dusze zmarłych.

Najpierw Dziady potem Zaduszki

2 listopada 998 roku opat Benedyktynów w Cluny we Francji św. Odilon zarządził modlitwy za dusze wszystkich zmarłych. Zwyczaj ten szybko rozprzestrzenił się we Francji, następnie w Anglii, Niemczech i Italii. Warto jednak sięgnąć głębiej w historię, ponieważ tradycja wspominania zmarłych i wiara w życie pozagrobowe sięga czasów pogańskich, kiedy to przygotowywano duszom pokarmy (kaszę, miód, chleb, pierogi, a nawet wódkę). Jedni zostawiali je na grobach, inni w domu na stołach. Pozostawiano otwarte drzwi do domów, kładziono na podłodze siano, aby duchy nie bały się poruszać. Był nawet zwyczaj wołania bliskich zmarłych po imieniu. Jedzenie miało dodać siły zbłąkanym duszom w drodze do nieba.

Rozniecano też ogniska na mogiłach samobójców. Ogień miał oczyszczać te dusze i chronił przed złem ludzi żywych.
 Dzień modlitwy, który zainicjował św. Odilon stał się przeciwwagą świąt pogańskich (m. in. Dziadów), które miały zapewnić żywym przychylność duchów.

W kulturze Słowian i Bałtów kontaktom z duszami zmarłych były poświęcone dwa dni w roku, tzw.: „Dziady” jesienne i wiosenne. Dziady Jesienne wypadały właśnie 2 listopada. W tym dniu organizowano uczty ku czci zmarłych, aby zdobyć ich przychylność i uchronić od głodu w zaświatach.

Dzisiaj to święto wygląda nieco inaczej, ale można dopatrzeć się pewnych podobieństw. Kościół rzymskokatolicki 2 listopada modli się o dusze zmarłych, głównie tych, które trafiły do czyśćca. Modlitwy mają ułatwić im drogę do nieba. Praktykowane są też „Wypominki”, które polegają na wypisywaniu na kartkach imion zmarłych, za duszę których mają być odmawiane modlitwy.

(mg) na podstawie www.deon.pl i www.pisz.wm.pl

Like this Article? Share it!

About The Author

Comments are closed.