sobota, Październik 20, 2018
Flesch Mazowsza

Dni dla Serca – jak pomóc sobie i innym, chorym na serce

Marcin Giziński Październik 12, 2018 Edukacja, Różności, Wiadomości

We wrześniu i październiku Szpital Zachodni zorganizował cykl spotkań pod hasłem „Dzień dla Serca”, dotyczących chorób serca i układu krążenia. Była to dawka solidnej wiedzy i praktycznych wskazówek. Spotkania odbywały się w różnych placówkach edukacyjnych i kulturalnych na terenie miasta i gminy, przed nami jeszcze ostatnie, 13 października, w budynku Przedszkola nr 4 przy ul. Górnej 12.

Lekarze ze Szpitala Zachodniego przygotowali prelekcję dotyczącą mechanizmów powstawania schorzeń kardiologicznych związanych z wiekiem lub nie najzdrowszym stylem życia, rozpoznawania niepokojących objawów u siebie i bliskich, nowoczesnych metod diagnozowania i leczenia. Można było skorzystać też z indywidualnych porad, chętnym wykonywano badanie EKG i pomiar ciśnienia.

Profilaktyka, czyli ruch i dieta

Dużo uwagi poświęcono informacjom z zakresu profilaktyki. Jak się okazuje serce jest narządem o dużych zdolnościach regeneracyjnych. Jeżeli zatem regularnie będziemy dostarczać organizmowi zdrowego, ale intensywnego wysiłku fizycznego, koniecznie przez co najmniej 1 godzinę dziennie – możemy liczyć na samoistne procesy regeneracyjne w sercu i układzie krążenia.

Jak wiadomo, kolejnym czynnikiem profilaktycznym obok ruchu jest dieta. Podczas spotkań można było skorzystać z indywidualnej porady dietetycznej, poprzedzonej tzw. pomiarem składu ciała. Ten prosty i szybki pomiar, dokonywany na analizatorze przypominającym wagę łazienkową, pokazuje m.in. ryzyko rozwoju chorób serca, związane z nagromadzeniem tkanki tłuszczowej w jamie brzusznej. Niestety, aby mieć zdrowe czy zdrowsze serce należy porzucić tak popularne dania jak kotlety schabowe, i tak lubiane, jak wszelkie pieczone skórki. Utrzymaniu serca w dobrej kondycji zdecydowanie lepiej sprzyjają tłuste morskie ryby, na które warto przekierować swoje upodobania kulinarne.

Szkolenia w ratownictwie

Może się zdarzyć, że sami nie mając problemów z sercem, staniemy się niespodziewanie świadkiem zdarzenia, kiedy osoba nam bliska albo zupełnie obca dozna tych problemów w ekstremalnej wersji. Mowa tu o nagłym ustaniu czynności serca i zatrzymaniu krążenia, z utratą przytomności i brakiem oddechu – badania pokazują dużą śmiertelność właśnie z tego powodu.

Podczas spotkań z cyklu „Dzień dla Serca” ratownik medyczny zaprezentował jak postępować w takim przypadku – czyli jak podjąć resuscytację krążeniowo-oddechową, polegającą na uciskaniu klatki piersiowej i wykonywaniu oddechów ratowniczych oraz defibrylację przy użyciu defibrylatora.

Rola świadka takiego zdarzenia, który zdobędzie się na odwagę i natychmiast podejmie resuscytację i ewentualnie defibrylację, o ile w pobliżu znajdzie się publiczny defibrylator, jest tu kluczowa. Dlaczego? Bo czas ma tu ogromne znaczenie i liczy się każda kolejna minuta, a nawet sekunda od zdarzenia, jeszcze przed przyjazdem pogotowia.

Lepiej działać niedoskonale, niż nic nie robić

Nawet jeżeli przy pomocy działań ratowniczych nie uzyskamy oddechu, jeśli nie uda się przeprowadzić defibrylacji z braku defibrylatora, lub powstrzymamy się przed sztucznym oddychaniem z powodów higienicznych, ale ciągle będziemy uciskać klatkę piersiową aż do przyjazdu karetki, szanse na przeżycie osoby znacząco wzrosną. Dlatego, że tą metodą utrzymamy krążenie. Więc nawet jeśli mamy obawy, lepiej odważnie działać czy działać niedoskonale, niż nie robić nic.

Być przygotowanym

Resuscytacja wbrew pozorom nie jest trudna, składa się z prostych, powtarzalnych czynności, które łatwo zapamiętać. Defibrylator po włączeniu przyciskiem sam wydaje komendy co, jak i kiedy należy robić.

Każdy, kto choć raz prawidłowo przećwiczył czynności resuscytacji i defibrylacji, będzie umiał pomóc. Okazji do przećwiczenia w dzisiejszych czasach nie brakuje, miewamy taką możliwość np. podczas imprez miejskich. Warto z tych okazji skorzystać, nigdy nie wiadomo jakie wyzwanie na nas czeka. I na wszelki wypadek zaopatrzmy się w aptece w kieszonkową maseczkę do sztucznego oddychania za jedyne 3 zł.

Tekst i foto: (PS)

Like this Article? Share it!

About The Author

Comments are closed.