sobota, Listopad 18, 2017
Flesch Mazowsza

Polacy elitą w karate

Marcin Giziński Listopad 14, 2017 Sport, Wiadomości

Polscy karatecy podczas XXXIII Mistrzostw Europy w Karate Tradycyjnym seniorów, młodzieżowców, juniorów i kadetów rywalizowali z ponad 200 zawodnikami z 15 państw. Seniorzy zdobyli 17 medali, w tym aż 12 złotych medali, 4 srebrne i 1 brązowy.

W rywalizacji o mistrzowskie tytuły świetnie spisała się Maria Depta z (TS „Sokół” Aleksandrów Łódzki). Dzięki znakomitej postawie wywalczyła złoty medal w kumite indywidualnym, na najwyższym podium stanęła także w en-bu, występując w parze z kolegą klubowym Adrianem Zwierzchowskim. Złoty medal wywalczyła także z koleżankami z drużyny: Justyną Marciniak (Lubelski KKT), Agnieszką Sajdutką (AKT Rzeszów) i Roksaną Sadowską (KKT „Kumade” Toruń) w kumite zespołowym. Została także srebrna medalistką w konkurencji kata.

– Niezwykle cieszę się ze zdobytych medali, choć przyznam, że czuję także niedosyt po konkurencji kata, gdyż bardzo chciałam się w tej konkurencji pokazać, bowiem jeszcze nigdy na arenie międzynarodowej nie wywalczyłam złotego medalu w tej konkurencji. Start w kumite indywidualnym i drużynowym oceniam bardzo dobrze, wszystkie walki wygrałam bowiem przed czasem, zdobywając aż 5 ipponów. Cieszę się też, że z Adrianem Zwierzchowskim także sięgnęliśmy po złoto. Spełniłam w ten sposób swoje zadanie i zapewne oczekiwania trenerów – mówiła po zakończonych walkach Maria Depta, trzykrotna mistrzyni Europy.

W kumite indywidualnym kobiet brązowy medal wywalczyła natomiast Alicja Zalecińska (KK Kluczbork).

Szczęśliwa liczba

Radości z sukcesu w kata nie skrywała też Małgorzata Zabrocka (KK Wejherowo).

– Jak się dowiedziałam, że są 33. Mistrzostwa Europy, to robiłam wszystko, by w nich wystartować, gdyż od zawsze ta liczba była dla mnie szczęśliwa. Dziękuję zatem trenerom kadry za to, że dali mi szansę występu w tych zawodach oraz trenerowi klubowemu Mariuszowi Elwartowi za ciężką pracę. Dziękuję także Bogu za dane mi duchowe siły. Pracowałam na ten sukces bardzo ciężko, udowadniając, że nawet po urodzeniu dziecka można udanie wrócić do mistrzowskiej formy.

Z niedowierzaniem przyjęła swój sukces debiutująca w grupie seniorek Klaudia Piórek z AKT „Samuraj” Gniezno. W finale konkurencji fuku-go pokonała bowiem utytułowaną i pretendująca do tytułu mistrzyni Agnieszkę Sajdutkę, która tę porażkę powetowała złotym medalem w drużynowym kumite.

– Przed zawodami nawet w skrytości ducha nie myślałam o takim sukcesie. Znam i cenię umiejętności Agnieszki, z której doświadczeń korzystam. Dzisiaj złoty medal w pierwszym moim starcie w mistrzostwach seniorów jest wyjątkowym wydarzeniem i uwieńczeniem pracy mojej i mojego klubowego trenera Andrzeja Zarzecznego, któremu tak wiele zawdzięczam – podkreśla Klaudia Piórek.

Faceci na medal

Mimo że był nieco przeziębiony, to jednak najwyższe szczyt umiejętności zaprezentował w kata indywidualnym Witold Kwieciński (Łódzka AKT), zdobywając złoty medal. Tytuł wicemistrzowski w kata wywalczył zaś Rafał Wajda (Krakowski KKT).

– Cieszę się z tego sukcesu. Jest to dla mnie bardzo ważne, gdyż zostaję trzeci raz z rzędu mistrzem Europy. Jestem dumny z tego, że przez sześć kolejnych lat ciężkiej pracy i treningu udało mi się utrzymać formę pozwalającą sięgnąć po kolejny złoty medal. Dodatkowo chcę też podkreślić, że udział w tym wielkim święcie karate w Kluż – Napoka w Rumunii jest dla mnie, sądzę, że i dla wszystkich kolegów i koleżanek z reprezentacji wielkim wydarzeniem i okazją do nawiązania nowych kontaktów sportowych z zawodnikami innych krajów oraz bliższego zapoznania się formami treningowymi różnych stylów i sztuk walki karate – mówi Witold Kwieciński.

Niełatwa drogę do mistrzowskiego tytułu w konkurencji kumite miał natomiast Damian Tomasik (TS „Sokół” Aleksandrów Łódzki), który najpierw stoczył emocjonujący bój w półfinale z reprezentantem Czech, a następnie w finałowej walce został ogłoszony zwycięzcą po emocjonującym pojedynku z Dawidem Rojowskim (Kluczborski KK), który za zastosowanie niedozwolonej techniki został zdyskwalifikowany.

– Cieszę się ze złotego medalu, choć przyznam, że wolałbym mimo kontuzji dokończyć walkę na macie. Taką deklarację zgłaszałem, ale zdaniem sędziów należało zastosować przepisy obowiązujące w karate. To mój pierwszy medal w kumite indywidualnym na mistrzostwach Europy seniorów. Często się zdarzało, że to ja nie kontrolowałem walki i z powodu faulu musiałem schodzić z maty przed czasem. Tym razem przed zawodami skoncentrowałem się nad tym, co mówił mi trener Radosław Olczyk, abym w walce postawił na techniczny sposób rozwiązania rywalizacji. Zdobywając złoty medal w kumite, spełniłem jedno z moich wielkich marzeń. Następny cel to ciężka praca i walka o tytuł mistrza świata.

Zadowoleni mistrzowie

Mistrzostwa Europy w Karate Tradycyjnym w Kluż-Napoka znakomicie zapamięta też Michał Sowa (MUKS Bytom), który wywalczenie złotego medalu w konkurencji fuku-go uznał za coś wyjątkowego w jego życiu.

– Ten sukces i złoty medal mistrzostw Europy to coś wyjątkowego w moim życiu i jest dla mnie olbrzymią motywacją do jeszcze większego wysiłku podczas treningów. Sięgnięcie po mistrzowski tytuł w debiucie w rywalizacji w gronie seniorów jest też efektem ciężkiej pracy, jaką wkładałem przez miniony rok – zwierza się Michał Sowa.

Radości nie skrywali również mistrzowie Europy w en-bu Kamil Ochocki (KK „44” Łódź) i Jakub Matuszewicz (KK „44” Łódź).

– To był udany rewanż za przegraną z reprezentantami Ukrainy, jakiej doznaliśmy przed dwoma laty podczas mistrzostw w Wilnie, skąd wróciliśmy z wicemistrzowskim tytułem – podkreślał po zakończonej Jakub Matuszewicz.

Mistrzowie kontynentu

Tytuły mistrzów Europy wywalczyły także polskie zespoły:

– w kata drużynowym mężczyzn: Wiktor Staszak (AKT Niepołomice), Paweł Tomasik (AKT Niepołomice), Konrad Irzyk (AKT Niepołomice);

– w kumite drużynowym mężczyzn: Dawid Rojowski (Kluczborski KK), Damian Tomasik (TS „Sokół” Aleksandrów Łódzki), Paweł Tomasik (AKT Niepołomice), Konrad Kardas (KS „Pszczółka” Wieluń);

– w kumite drużynowym kobiet: Maria Depta (TS „Sokół” Aleksandrów Łódzki), Justyna Marciniak (Lubelski KKT), Agnieszka Sajdutka (AKT Rzeszów), Roksana Sadowska (KKT „Kumade” Toruń);

– w kata drużynowym kobiet: Katrin Kargbo (AKT Niepołomice), Anna Mleko (AKT Niepołomice), Joanna Musiał (AKT Niepołomice).

Faworyci nie zwiedli

Podsumowując sukcesy polskich zawodników, trener reprezentacji w kumite Krzysztof Neugebauer powiedział, iż:

– Jechaliśmy na mistrzostwa w gronie faworytów i te założenia potwierdziliśmy. Koncentrowaliśmy się na pokazaniu najwyższego poziomu karate tradycyjnego. Tym bardziej, że obserwowało nas wielu zawodników z innych stylów karate rywalizujących w tym samym czasie w hali Polyvalent Kluż-Napoka. Cieszę się, że nasi reprezentanci wykazali znakomita formę, co zaowocowało oczekiwanymi sukcesami.

Natomiast trener reprezentacji Andrzej Zarzeczny, zajmujący się głównie szkoleniem zawodników występujących w konkurencji kata, podkreślił, iż:

– Sukcesy reprezentantów naszego kraju podczas mistrzostw Europy w Rumunii to efekt ich solidnej pracy. Należy także podkreślić i docenić zaangażowanie w ten proces szkolenia trenerów klubowych.

W Kluż – Napoka o tytuły mistrzów Europy w karate tradycyjnym rywalizowali również również kadeci, juniorzy i młodzieżowcy, zdobywając grad medali.

Janusz Kawałko

Rzecznik Prasowy

Polskiego Związku Karate Tradycyjnego

Like this Article? Share it!

About The Author

Comments are closed.